Muza wiosenna

  Tak się złożyło w tym roku, że nasz zimowy rajd robimy wiosną - czyli w weekend majowy. Poza innymi powodami, o których rozpisywaliśmy się wcześniej, był jeszcze jeden, dla którego warto było przełożyć te zawody. Mianowicie - na zimę nie był przygotowany żaden leitmotiv muzyczny.

 A tak się jakoś składało, że co roku zimą lansowany był utwór, który potem przypominał nam zawody. I traf chciał, że piosenka-kandydatka na przebój maja'2015 pojawiła się właśnie teraz.

 Utwór nie jest łatwy w odbiorze; artysta, co sam zresztą podkreśla w wywiadach, wyłamuje się schematom. Moim zdaniem, otwiera nowy rozdział sztuki wokalno-performatywnej, przesuwając granice obciachu na pułapy rzadko i niechętnie dotychczas penetrowane.

 Panie i Panowie - Cześć, tu Sławomir!

  I co? Można?...

Komentarze